





Toruń w weekend – rodzinnie, albo tylko we dwoje
W tegoroczne wakacje udało się nam wyjechać na kilka dni tylko we dwoje. Odkąd pojawili się chłopcy, to naprawdę rzadko przydarzające się okazje. Ostatnią którą pamiętam, był nasz cudowny rocznicowy wypad do Malagi (pisałam o nim tu: klik). Najczęściej jednak wyjeżdżamy całą rodziną, natomiast podczas zielonych szkół chłopców, ich obozów letnich czy zimowych, raczej próbujemy nadrobić zaległości w domu lub pracy, niż gdzieś podróżować. I im dłużej o tym myślę, tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że to jednak błąd. Bo taki czas tylko we dwoje, to absolutna konieczność dla dobra związku, jak i całej rodziny. Więc tym razem skusiliśmy się na krótki wyjazd do Torunia.
Tak naprawdę padło na Toruń, bo i tak musieliśmy pojechać po chłopców do Jastarni, by odebrać ich z obozu surfingowego, a Toruń jest akurat po drodze. Dodatkowo jakiś czas temu mieliśmy już okazję odwiedzić to miasto, przy okazji któregoś turnieju paintballowego Ryby i niezwykle nam się spodobało. Tak więc zamiast jechać od razu nad morze, zarezerwowałam jeden nocleg właśnie w mieście Kopernika.
Nasza miejscówka, ze zdjęć na booking.com bardzo niepozorna, okazała się naprawdę świetnym wyborem. To niewielkie hotelik Legenda, który znajdziemy przy Rynku Nowomiejskim 3 (dokładna lokalizacja tu: klik). W trakcie naszego pobytu, akurat trwał remont, ale nam udało się dostać pokój już w odnowionej części budynku. Pokoiki są niezwykle klimatyczne, wyposażone w dość surowym stylu. Sporo odnowionej cegły, piękne drewniane sufity, ciężkie drewniane meble. Wszystko jakby żywcem wzięte z czasów naszego sławnego astronoma 😉 Według nas idealna miejscówka na krótki pobyt z nastawieniem na zwiedzanie miasta. Nie wspominając o świetnej lokalizacji.
A co zwiedzać w Toruniu? Jest tego naprawdę sporo. Poniżej lista miejsc które nam udało się zobaczyć i które pozwoliły wczuć się w klimat tego miasta. Wstawiłam tu również atrakcje, które zaliczyliśmy przy okazji poprzedniej wizyty. Wtedy Ryba brał udział w swoim turnieju paintballowym, a ja z chłopcami włóczyłam się po mieście.
- Spacer po Starym Mieście – od tego koniecznie trzeba zacząć 😉 Znajdziemy tu całą masę cudnych kamienic, łącznie z domem w którym mieszkał Kopernik (tu: klik), ale też spichrze, pozostałości murów obronnych, bramy i baszty, jak choćby Krzywa Wieża (tu: klik), czy też Ruiny Zamku Krzyżackiego (tu: klik).
- Pomnik Kopernika – podejrzewam, że miejsce równie kultowe, jak nasz krakowski Adaś 😉 Nie sposób nie zrobić sobie z nim fotki. Znajdziecie go w jednym z narożników staromiejskiego rynku (dokładnie tu: klik). Niedaleko jest też Pomnik Flisaka (tu: klik), czy też toruński Osiołek (tu: klik)
- Wieża Ratuszowa – według mnie pozycja absolutnie obowiązkowa. Widoki z wieży fantastyczne. My byliśmy akurat o zachodzie słońca i było przepięknie… (tu: klik)
- Kawa na tarasie Hotelu Nicolaus – jeśli tylko będziecie mieć możliwość, koniecznie skuście się na kawę, albo inne co-nieco, na górnym tarasie tego pięknego hotelu (tu: klik). Stąd również można delektować się wspaniałą panoramą Starego Miasta. A hotel i jego wykończenie robią spore wrażenie 😉
- Żywe Muzeum Piernika – tu byłam z chłopcami w 2014 r. Fantastyczne, interaktywne muzeum, gdzie razem z Mistrzem Piernikarskim i Wiedźmą Korzenną, mamy okazję przenieść się do średniowiecza i wspólnie przygotować prawdziwe toruńskie pierniki. Świetna atmosfera gwarantowana. To naprawdę cudowny sposób, by poznać średniowieczną kulturę czy język. Miejsce wielokrotnie nagradzane i przez wielu turystów uważane za jedną z najlepszych atrakcji Torunia. Dokładna lokalizacja tu: klik
- Dom Legend Toruńskich – tu weźmiecie udział w interaktywnym spektaklu, podczas którego każdy może zostać bohaterem jednej z sześciu toruńskich legend. Świetny sposób by przenieść się w czasie i naprawdę zasmakować średniowiecza. Bardzo polecamy to miejsce. Dokładna lokalizacja tu: klik
- Planetarium – będąc w mieście naszego sławnego astronoma, nie sposób nie odwiedzić tej atrakcji (tu: klik). Piękny, historyczny budynek, pokaz w sali projekcyjnej pod kopułą (do wyboru kilka seansów dydaktycznych zarówno dla dzieci jak i dorosłych), interaktywna wystawa Geodium, czy też pobyt wewnątrz bazy kosmicznej MARS#17 – jest w czym wybierać.
I to mniej więcej tyle, ile udało się nam zwiedzić w Toruniu. Miasto jest przeurocze, bardzo klimatyczne i na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie. Tak więc czy tylko ze swoją drugą połówką – do czego bardzo gorąco namawiam, czy też rodzinnie, ruszajcie do Torunia. Nie będziecie żałować.
A już na sam koniec, gdyby ktoś potrzebował zarezerwować jakąś miejscówkę przez Booking.com, zapraszam do skorzystania z poniższego linku promocyjnego. Rezerwując poprzez ten link, po zrealizowaniu swojego noclegu, otrzymacie zwrot 50 zł na swoje konto: link promocyjny.
Ściskamy mocno.
Podobne
Mam nadzieję, że wpis się spodobał 😉 Oby był kiedyś pomocny albo zainspirował Cię do działania.
A teraz Twoja kolej:- Polub ten wpis - utwierdzi mnie to w przekonaniu, że czytasz i chcesz kolejne
- Skomentuj go - będzie mi miło dowiedzieć się co myślisz
- Udostępnij, jeśli uważasz, że może zainspirować również kogoś z Twoich znajomych
- Polub też nasz fanpage na Facebooku – dzięki temu będziesz stale na bieżąco
- A na naszym Instagramie znajdziesz sporo naszej codzienności – zaobserwuj nas 😉
Komentarze1
Napisz komentarz
Podobało się? A może masz inne zdanie? Napisz :) Anuluj pisanie odpowiedzi
O Blogu
Mapa
- Województwo Dolnośląskie
- Województwo Kujawsko-Pomorskie
- Województwo Lubelskie
- Województwo Lubuskie
- Województwo Łódzkie
- Województwo Małopolskie
- Województwo Mazowieckie
- Województwo Opolskie
- Województwo Podkarpackie
- Województwo Podlaskie
- Województwo Pomorskie
- Województwo Śląskie
- Województwo Świętokrzyskie
- Województwo Warmińsko-Mazurskie
- Województwo Wielkopolskie
- Województwo Zachodniopomorskie

















































































































Uwielbiam klimat starego miasta w Toruniu. Dzięki za podpowiedź odnośnie tarasu widokowego w hotelu Nicolaus. Następnym razem wstąpię tam na kawę 🙂