



Większość naszych rodzinnych atrakcji, oznacza przynajmniej kilkugodzinną wyprawę, po której absolutnie każde z nas jest gotowe na małe co nieco 😉 Dodatkowo, od jakiegoś czasu zauważyłam, że nie chodzi już […]
Czytaj więcej ›



Dziś będzie o miejscu, które bardzo spodobało się szczególnie naszym chłopakom. A powodów jest kilka. Po pierwsze to pizzeria – a jakby nie było, pizza to jedno z ulubionych dań […]
Czytaj więcej ›



Nasza czwórka uwielbia jeść. My z Rybą uważamy, że jedzenie to jedna z fajniejszych przyjemności życia i należy wyjątkowo je celebrować, absolutnie podczas każdego posiłku. Uwielbiamy próbować nowości i nie […]
Czytaj więcej ›




Ostatni weekend był tylko nasz. Chłopcy zostali z babcią, przez co my mieliśmy możliwość wyrwać się sami do Warszawy. A tu odbywało się akurat Rybeńkowe zakończenie sezonu painballowego. I z […]
Czytaj więcej ›





Dziś będzie o kolejnej krakowskiej restauracji, ale tym razem trochę nietypowo, bo o restauracji wegańsko – wegetariańskiej. W sumie to my nie jesteśmy ani wegetarianami ani weganami. Uwielbiamy za to […]
Czytaj więcej ›



Dziś będzie o super fajnym miejscu, do którego warto wybrać się, gdy nie macie ochoty na dłuższe posiedzenie w restauracji, a jednak chcecie zjeść coś naprawdę pysznego. To miejsce, które […]
Czytaj więcej ›




W ramach naszej niedawnej wyprawy w Tatry, o której pisałam bardzo szczegółowo tutaj: Chochołów, odwiedziliśmy również przemiłe miejsce, któremu obiecałam poświęcić osobny wpis. To miejscówka, do której zwykle zaglądamy będąc […]
Czytaj więcej ›



Dziś będzie o miejscu, do którego z ogromnego sentymentu ciągle wracamy. To tu po raz pierwszy zaczynaliśmy naszą przygodę z sushi. Zarówno my, jak i nasi chłopcy, kiedy byli jeszcze […]
Czytaj więcej ›




Jeden z naszych niedawnych, jesiennych spacerów, zakończyliśmy ostatnio w Restauracji Nolio. To miejscówka znana w Krakowie z prawdziwej pizzy neapolitańskiej. Dla tych którzy nie wiedzą, pizza neapolitańska jest zastrzeżona przez […]
Czytaj więcej ›



W ostatni weekend zaplanowaliśmy wypad do Muzeum Sztuki Współczesnej Mocak (więcej o tej wizycie tutaj: klik). Ale że rano Leoś miał mecz ligowy i był dość konkretnie głodny, trzeba więc […]
Czytaj więcej ›
